wtorek, 16 grudnia 2014

#10 Do I Wanna Know?

Hej hej!
Moje nadzieje na sumienne prowadzenie tego bloga są niczym, ha.
Ale to dodaje chyba temu blogowi jakieś charakterystycznej cechy. Tak myślę.


Wiele się pozmieniało, jestem szczęśliwa. Najszczęśliwsza na świecie.
Kolega zamienił się w cały mój świat. Jest dla mnie najważniejszy.
Tamten frajer to już przeszłość, to bezdenna przeszłość. Mam taką nadzieję.

W szkole.. bez zmian. Jest jak było- kiepsko. Oceny same się nie poprawią a ja zwyczajnie nie mam siły, ochoty, motywacji, czegokolwiek, na ich poprawę..
Co teraz jest dla mnie najważniejsze? Kurna, nie mam pojęcia. No właśnie.. Jaki ja mam cel w życiu? Cholera! Nie mówcie mi, że nie mam celu w życiu.. Bo jeśli go nie mam, to co to za życie? O szlag, no to wpadłam- nie mam celu w życiu! Muszę umrzeć.

Nie no, jeszcze nie spieszy mi się do śmierci, nie teraz, gdy jestem w końcu szczęśliwa.

Ale.. No właśnie. Co z moim celem w życiu?
Wiem! Moim następnym celem będzie poprawienie matmy. Później poprawię niemiecki... Jasne :>

Tak słucham sobie Monkejsów i myślę.. Co ja robię ze swoim życiem? Może będę jak Ajnsztan. Nie będę się uczyć.. Tak, jak robię to teraz.. A później będę matematycznym geniuszem. Niezła myśl, nieprawdaż?
Ale nic nie bierze się z niczego.

Wywalone.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz