czwartek, 31 lipca 2014

#5 Come get it bae

Kochani, jest cudownie.

Długo czekałam, aby to napisać, nawet nie wiecie, jak długo. Tak samo, jak długo się nie odzywałam.. Wujek przyjechał we wtorek, czyli 29 lipca. Spędzam z nim każde popołudnie, cieszę się bardzo, bardzo, bardzo! Jutro przyjeżdża do nas rodzina z Krakowa, czuję, że będzie świetnie! Sobota- chrzciny Sofie, niedziela- wyjazd. WAIT, WAT?! Karczi, jaki wyjazd?

Ano taki, kurde, głupie kolonie. Wujek przyjeżdża, ciocia przyjeżdża, będzie super, a ja? Ja wyjeżdżam. Smutno mi, bo wiem, że gdy mogłabym spędzać z nimi 12 dni, to ja będę na drugim końcu Polski. Jednak pociesza mnie fakt, że spędzę te 12 dni z Kamilą, trzymajcie kciuki, żeby było okej..

Myślę, coraz częściej, jak to będzie w trzeciej gimnazjum, mam zamiar wziąć się za naukę... Za to też trzymajcie kciuki... Myślę jeszcze nad napisaniem posta o tym, co kupiłam we wakacje, co dostałam.. Jakiś chyba taki inny temat, będzie git? Mam nadzieję.

Ha! Żebyście nie myśleli, porobię zdjęcia z gór i pokażę Wam je.


Czemu czuję, jakbym pisała dla tysiąca ludzi, jeśli mam 25 wyświetleń bloga, haha?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz